Łąka kwietna w Sobótce

Pierwsza organizacja wspiera łąkę w Sobótce.

Liczy się każde ziarno.

Znacie to stare przysłowie " ziarnko do ziarnka i zbierze się miarka"? Jasne że znacie, chociaż raczej nie będzie to miarka a hektar kwiatów i kawał terenu który będzie służył jako mała oaza, dla owadów i zwierząt z naszej okolicy.  Żeby jednak zrealizować ten cel będziemy potrzebować zarówno sporych nakładów finansowych jak i sporej ilości ziaren na kwiaty. 

Pierwsze koty za płoty

Pierwszą organizacją która odpowiedziała nam pozytywnie na prośbę wsparcia naszego pomysłu łaki w Sobótce, było właśnie Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin. Otrzymaliśmy cudną paczuszkę z nasionami które trafią na naszą łąkę już w 2020 roku. Ze wstępnych obliczeń wystarczy ich na około 50 m2. Nie marudźcie że za mało bo jest to pierwsza organizacja która wsparła, bezinteresownie naszą inicjatywę. Jak najbardziej jest to godne uwagi i pochwały! Polecamy Wam również obejrzenia nagrania o pszczołach, które zamieściłem pod spodem jak  i do zajrzenia na profil Stowarzyszenia, który znajdziecie 
 

BUTTON

Ogien!

Co to patrzysz. Poleć nam kogoś komu możemy pozawracać głowę tematem wsparcie naszego projektu. Napiszcie do nas wiadomość lub zostawcie komentarz.

Koniecznie obejrzyj!

Łąka Kwietna 

Temat łąki kwietnej i pasieki edukacyjnej obok niej to temat bardzo złożony i wymagający wiele pracy. Stworzenie miejsca które byłoby przyjazne owadom i byłoby miejscem gdzie można ze swobodą przeprowadzać zajęcia edukacyjne jest projektem który będzie trwał co najmniej dwa lata i jest on uzależniony od wielu czynników.  Chodząc dziś po terenie zauważyłem po raz kolejny potencjał jaki drzemie  w tamtym miejscu.  Plany plany plany. Jakby rozpisać to wszystko to byłoby sporo do analizowania.  
Ten artykuł ma jednak na celu aktualizowanie stanu naszego projektu. 

Stan na 05.05.2019

Dziś po powrocie z urlopiku majowego odwiedziłem naszą łąkę, a raczej miejsce w którym ma powstać. Od wchodząc od północy zwróciłem uwagę na połać przeoraną przez dziki. Zastanowił mnie fakt czy zamiast wzywać rolnika i opłacać kogoś wpadł mi do głowy pewien pomysł. W te miejsca na start możnaby wysypać nasiona roślin które dostaliśmy od Wojtka G. Jest to około 10 kg nasion które starczą na całkiem sporo terenu. Byłby to sposób na start czegokolwiek zanim ucieknie czas. Tak naprawdę jednym z większych problemów obecnie jest brak możliwości wjazdu czymkolwiek na teren działki.  Terenu nie możemy w żaden sposób wyczyścić, gdyż obecnie jest okres lęgowy i zabroniono nam wycinki czegokolwiek. Więc z tego co najbardziej pałęta mi się po głowie to wysadzenie czegokolwiek na łace, a skupienie się nad jej drugą częścią, czyli pasieką.  

Pasieka

1,2,3 ... 46. Około tyle metrów kwadratowych będzie zajmować nasza pasieka edukacyjna. Po co nam to? Bo to super miejsce żeby uczyć przyszłych pszczelarzy i zainteresowanych tematem.

No i tak jak pisałem wcześniej, na każdym kroku czeka wyzwanie.  Obecnym wyzwaniem przy temacie pasieki jest ogrodzenie jej.  Lokalizacja to ten biały punkt na mapie.  Żeby ogrodzić ten teren Potrzeba nam jeszcze około 50 mb siatki leśnej oraz obsadzenie słupków. Same słupki, około 45 sztuk otrzymaliśmy od Firmy Marbud, z kotliny kłodzkiej, natomiast teraz czeka nas jeszcze instalacja siatki i słupków. 
Ogłaszamy więc nabór wolontariuszy dla osób chętnych do pomocy przy tworzeniu pasieki edukacyjnej. 

Zostań wolontariuszem

Jeśli masz ochotę, a mamy nadzieję że masz, to zapraszamy Cię do pomocy nam w budowie naszej mini pasieki. Wyśli do nas zapytanie wiadomość i lecimy z tematem. Musimy obecnie wykopać około 50 dołów pod słupki ogrodzeniowe. Muszą być około 60 cm głębokie i szerokie na 10 cm. Podejmiesz się wyzwania? 

Pasieka Edukacyjna w Sobótce

Łąka kwietna w Sobótce

Pierwszy projekt łąki kwietnej w Sobótce koło Wrocławia

DJeden z naszych pierwszych projektów to właśnie projekt łąki kwietnej w naszej gminie. Główny założeniem projektu jest szerzenie wiedzy na temat owadów żyjących dziko dookoła nas. Dlatego właśnie postanowiliśmy stworzyć miejsce przyjazne owadom, które da lokalnej społeczności możliwość uczestniczenia w życiu ... łąki :D Tak jest w życiu łąki.

Branie udziału w życiu łąki. Cóż to oznacza? No więc, jako że jestem edukatorem i pszczelarzem zarazem, gdzieś z tyłu głowy odczuwam potrzebę dzielenia się swoją wiedzą pszczelarską i dbaniem o pozostałe owady zapylające w otoczeniu. Dlatego właśnie powstała fundacja i dlatego właśnie zaczynamy projekt związany właśnie z budową łąki kwietnej dla owadów zapylających, w której sąsiedztwie postanowiliśmy postawić mini pasiekę edukacyjną. 

To właściwie tyle słowem wstępu, teraz przejdziemy do rzeczy, czyli kosztów, planów i wielu innych powiązanych z tym rzeczy. 

Jak to ma działać ?

Gdzie będzie łąka?

No więc jak możecie się domyślać nasza łąka kwietna będzie znajdowąć się na terenie Sobótki. Zależało nam na tym by byla ona maksymalnie oddalona od zabudowań ludzkich, by nie powodować u lokalnej społeczności nadmiernego strachu przed owadami z łąki. Zdajemy sobie sprawę że zakładanie łąki w środku miasta byłoby czymś w rodzaju porażenia prądem z gniazdka sieciowego, czyli szokiem dla lokalsów :D Dlatego nasza łąka będzie znajdowała się pod lasem i żeby się do niej dostać będzie trzeba będzie przedostać się przez szereg krzaczorów i zarośli :D Poniżej zaznaczyłam dla Was gdzie dokładnie będzie łąka.  

Kwiaty Kwiatuszki

No więc główną ideą zakładania łąki kwietnej 
jest stworzenie bazy pożytkowej dla owadów na naszej okolicy.  Nie chodzi tutaj o stworzenie łąki typowo pod pszczoły miodne, bo wielu z Was może tak pomyśleć, bo przecież Borak jest pszczelarzem i pewnie chce miód wycisnąć pod przykrywką jakiejś łąki kwietnej. Widzicie jak zaczynałem przygodę w pszczołami to powstały Ślężańskie Miody, czyli w tej chwili już marka, a ja w tym czasie uczyłem się o pszczołach  i ich życiu. Miodu przez pierwsze 2-3 lata było tyle co kot napłakał do miski z mlekiem, więc można powiedzieć przywykłem do nie osiągania ogromnych ilości miodu i tak powstała idea "Chronimy bzykający świat słodkości" czyli motto SM i obecnej Fundacji.  Widzicie po około 6 latach z pszczołami brakuje mi nadal wiedzy na wielu płaszczyznach, ale coś co jest pewne to że musimy wziąć się ostro do roboty, bo mamy przewalone. Dlaczego? Odróbcie lekcje z bioróżnorodności i pogadamy. 

Bzykamy ile wlezie

Tak jak już wspominałem w wielu materiałach, czy to Fb czy video, na naszej łące kwietnej ma powstać mini pasieka. Około 4-5 rodzin pszczelich. Po co? Tak żeby wykręcić 100 kg miodu. Żarcik. Naszym celem jest stworzenie miejsca gdzie pod naszym nadzorem będzie można obejrzeć z bliska rodzinę pszczelą. Co w tym niezwykłego? Ano obserwacje będziemy prowadzić w parach, dość niezwykłych parach, bo w parach rodzic dziecko. Co dwa tygodnie w dzień wolny od pracy, będziemy prowadzić monitoring rozwoju pasieki i naszej łąki. Takie lekcje mają na celu przybliżyć rodzinom pszczoły i wyrwać je z domu na odpoczynek na łące :D 

Coś co boli, czyli koszty

How much is the fish

Polska to kraj gdzie rozmowy o pieniądza są cieżkie i otwarcie raczej nikt tego nie robi, bo to temat TABU. Nie mówcie że tak nie jest, bo przecież wiemy że tak jest. Do rzeczy. Żeby wypalił nasz projekt musimy uzbierać trochę kasy, mamony, kwitów, czy jak wolicie złotówek. Przedstawiam Wam jak to wygląda .

  •  Dzierżawa gruntu - żeby wogóle powstała nasza łąka musimy mieć fizyczny teren żeby zasiać kwiaty. Obok widzicie teren który chcemy wydzierżawić od gminy Sobótka. Po pewnym czasie otrzymaliśmy pozwolenie na nasz projekt. Ponieważ działka którą widzicie ma ponad 3 hektary, koszt dzierżawy jest dla nas, nowo powstałej organizacji, spory i wynosi trochę ponad 3 tyś złotych.  
  • Koszt nasion - cóż przyznam szczerze że zaskoczył mnie on, ale jak porównałem ceny rynkowe i naprawdę mamy dobrą cenę.  No więc koszt zakupu nasion dla obsiania terenu o powierzchni 1 hektara (czyli 1/3 działki) to około 8 tyś złotych. Tyle kosztuje 20 kg nasion roślin miododajnych do naszej łąki. Tak wiem. Za tą kasę można kupić paroletniego Golfa albo jakiś innych wehikuł. Na mapce pozycja łąki numery, 2, 3 i 4 
  • Pasieka edukacyjna - żeby przeprowadzić lekcje musimy w punktach nr. 1 postawić parę uli. W właśnie w tych miejscach będziemy Was edukować. Żeby sfinansować zakup uli i strojów dla rodziców z dziećmi napisaliśmy projekt grantowy do funduszy małych inicjatyw. Tutaj macie link do tych grantów - GRANT 
    Wnioskowaliśmy o grant w wysokości 4 tyś. złotych. 
  • Dodatkowe koszty - Jeśli spojrzeć jeszcze szerzej, to zauważycie jeszcze szereg innych kosztów. Musimy ogrodzić teren pasieki. Udało nam się zorganizować słupki ogrodzeniowe za darmo od firmy z kotliny kłodzkiej, natomiast musimy jeszcze zakupić siatkę ogrodzeniową. Musimy wyczyścić teren wjazdu dla traktora który przeora pole w celu zasiania nasion. Te dodatkowe koszty to jakiś kolejny tysiąc złotych. 
Finansowanie

Zbiórka społecznościowa

Jedną z opcji realizacji tego projektu jest coś co już znamy, czyli zbiórka społecznościowa. Zbiórka funduszy w ten sposób transparentny i może być realizowany na skalę ogólnopolską. Są jednak dwa ale. Jedno małe i jedno duże. Małe to to że musielibyśmy oddać około 10% kwoty portalowi, który prowadziłby zbiórkę i drugie większe ale to to że w zamian za wsparcie, trzeba zaoferować potencjalnym wspierającym nagrody za wsparcie. Jak fundacja nie posiadamy póki co nagród na takie nagrody i musielibyśmy polegać na potencjalnych sponsorach i ludziom którzy bezinteresownie wpłacili na rozwój projektu.  

Zrzutka na koncie fundacji

Na naszej stronie głównej kończymy ze współpracy z PAYU konfigurację narzędzia, dzięki któremu w szybki sposób będzie można wesprzeć kont rozwoju fundacji, w tym projektu łąki kwietnej. Ta zbiórka kosztów będzie polegała na zakupie tak jakby cegiełek. Będziecie mogli wpłacić  dowolną kwotę lub wybrać z listy kwotę. Jest to narzędzie stałe, które będzie ciągle wisiało na naszej stronie. 

Co wy na to?

Dajcie znać co o tym sądzicie. Pomysł samej łąki jest śmiały i korzyści będę Wam przedstawiał na filmach poniżej :D

Do góry

Szablon wykonany przez jedną z pracowitych pszczółek.